Kiedy właściciel małego lokalu liczy marżę na daniu na wynos, opakowanie ląduje zwykle na końcu listy kosztów, gdzieś obok serwetek. A od kilku lat to pozycja, która potrafi zaważyć na rentowności całego kanału dostaw i przy okazji wciągnąć przedsiębiorcę w obowiązki, o których łatwo zapomnieć. Warto wiedzieć, za co dokładnie się płaci i gdzie da się to sensownie ograniczyć.
Za co pobiera się opłatę i kogo to dotyczy
Chodzi o unijną dyrektywę SUP (2019/904), którą w Polsce wdrożyła ustawa z 14 kwietnia 2023 r. Nałożyła ona na gastronomię trzy rzeczy naraz: pobieranie od klientów opłaty za jednorazowe kubki i pojemniki, prowadzenie ewidencji oraz coroczną sprawozdawczość. Sama opłata obowiązuje w handlu i gastronomii od 1 stycznia 2024 r., także w automatach vendingowych.
Stawki wynoszą 20 gr za kubek na napoje wraz z przykrywką i 25 gr za pojemnik na żywność, w tym pojemnik na zupę. Kwota musi być widoczna na paragonie. Wcześniej, od 24 maja 2023 r., z rynku zniknęły plastikowe słomki, sztućce i talerze oraz kubki i pojemniki ze styropianu.
Brzmi jak drobiazg. Przy 120 zamówieniach dziennie i dwóch opakowaniach na zamówienie to jednak kilkadziesiąt złotych dziennie, które ktoś musi zapłacić: klient albo lokal.
Pułapka numer jeden: papierowy kubek to wciąż plastik
To błąd, który powtarza się w kawiarniach najczęściej. Przepisy nie określają żadnego progu procentowego zawartości tworzywa, więc zwykły kubek papierowy pokryty cienką warstwą polietylenu traktowany jest tak samo jak kubek w stu procentach plastikowy. Właściciel jest przekonany, że „przeszedł na papier”, a mimo to podlega opłacie, ewidencji i sprawozdaniu.
Dlatego pierwszym krokiem nie jest zamówienie nowych opakowań, tylko przejrzenie tego, co już stoi w magazynie. Każdy kubek, każde wieczko, każda pokrywka i każdy pojemnik powinny mieć przypisany status: podlega opłacie albo nie podlega. Rzetelny dostawca poda skład materiałowy bez wykrętów i to jest niezły test na jakość współpracy.
Trzy obowiązki, nie jeden
Ewidencję liczby nabytych i wydanych w ciągu roku opakowań prowadzi się poza systemem BDO, papierowo albo elektronicznie. Do tego dochodzi obowiązek zapewnienia klientom dostępności opakowań alternatywnych: wykonanych z materiałów innych niż tworzywa sztuczne (w tym z tworzyw biodegradowalnych) albo opakowań wielorazowego użytku.
Ten trzeci punkt bywa lekceważony, a jest zupełnie konkretny: nie wolno oferować wyłącznie plastiku, klient musi mieć wybór. Za niepobieranie od klientów opłaty SUP grozi odrębna kara administracyjna od 500 zł do 20 000 zł. Pobrane opłaty przekazuje się na rachunek prowadzony przez marszałka województwa do 15 marca roku następującego po roku, w którym je pobrano.
Jak dobrać alternatywę, która się obroni
Materiał alternatywny musi wytrzymać to samo, co plastik: temperaturę, tłuszcz, sos i czterdzieści minut w torbie kuriera. Kilka rozwiązań, które sprawdzają się w praktyce:
- Papier i tektura. Kartony do pizzy, torebki na wypieki, tacki. Sprawdzone, tanie, dobrze przyjmują nadruk. Do dań mokrych wymagają odpowiedniej powłoki, więc trzeba dopytać o skład.
- Pulpa z trzciny cukrowej i włókien roślinnych. Lunch boxy i miski. Radzą sobie z ciepłem i tłuszczem, wyglądają neutralnie, nadają się do kompostowania przemysłowego.
- Drewno i bambus. Sztućce, mieszadełka, patyczki. Naturalny zamiennik po zakazie z 2023 roku.
- Opakowania wielorazowe. Mają sens tam, gdzie klient wraca regularnie: abonamenty lunchowe, catering dietetyczny, obsługa stałych firm.
Nie ma jednego materiału do wszystkiego. Zupa, sałatka i deser mają różne wymagania i lepiej dobrać je osobno, niż szukać uniwersalnego pojemnika, który do niczego nie pasuje idealnie.
Policz to na jednym zamówieniu
Zanim zmienisz dostawcę, przelicz koszt opakowania na konkretne, najczęściej sprzedawane danie: pojemnik plus wieczko plus torba plus sztućce plus ewentualna opłata. Zestaw to z ceną dania. Bardzo często okazuje się, że opakowanie zjada więcej marży niż jeden ze składników, a zmiana formatu albo gramatury zamyka temat bez podnoszenia ceny w menu.
Drugi rachunek dotyczy magazynu. Zbyt wiele rozmiarów pojemników to zamrożony kapitał, pomyłki przy pakowaniu i chaos na regale. Trzy przemyślane formaty zwykle obsługują menu lepiej niż dziewięć przypadkowych.
Co zrobić przed kolejnym zamówieniem
- Spisz wszystkie używane opakowania i oznacz te, które zawierają tworzywo.
- Sprawdź, czy ewidencja jest faktycznie prowadzona i czy paragon pokazuje opłatę.
- Upewnij się, że masz w ofercie realną alternatywę bezplastikową lub wielorazową.
- Ogranicz liczbę formatów do tych, które naprawdę się sprzedają.
- Skonsultuj dobór materiałów z dostawcą, który zna specyfikę gastronomii.
W tym ostatnim punkcie różnica między hurtownią a przypadkowym sklepem internetowym jest odczuwalna. Wrocławska hurtownia opakowań jednorazowych ampak.pl obsługuje lokale gastronomiczne, kawiarnie i firmy cateringowe z Dolnego Śląska. W ofercie są kartony do pizzy, pojemniki na dania na wynos, kubki, naczynia jednorazowe oraz zgrzewarki do pojemników. Doradztwo przy doborze formatu i materiału bywa tu warte więcej niż kilka groszy różnicy w cenie sztuki, bo dobrze dobrane opakowanie oszczędza reklamacje, zwroty i rozlane sosy.
Na koniec
Przepisy o jednorazowym plastiku nie są przejściową modą i raczej będą się zaostrzać. Lokal, który raz porządnie przejdzie przez swoją listę opakowań, ma to z głowy na lata i przy okazji zwykle znajduje kilka groszy oszczędności na każdym zamówieniu. To dobry moment, żeby zrobić taki przegląd spokojnie, a nie pod presją kontroli.